Przejdź do głównej zawartości

Moje zamówienie ze Scrummy.

Mimo tego, że zmieniam styl życia, w tym styl odżywiania się lubię czasem zaopatrzyć się w słodycze, które szczególnie lubię, albo takie, których chciałabym spróbować. Poza sklepami w moim mieście czasem lubię się zaopatrywać w różne dobroci w takich sklepach jak Coś słodkiego, Chocolissimo czy Scrummy. Mój ostatni wybór padł na ten ostatni sklep i dziś chciałabym Wam pokazać na co tym razem się zdecydowałam. 



Jak widzicie trochę tego jest i głównie zdecydowałam się na rzeczy z Reese's, które uwielbiam. 


Jeżeli chodzi o powyższe przekąski to są to: 

Cookie Dough Red Velvet Bites(88g) - są to przekąski z nadzieniem ciasteczkowym o smaku babeczek Red Velvet. 

Cookie Dough Cinnamon Bun Bites (88g) - również są to przekąski z nadzieniem ciasteczkowym. Tym razem o smaku cynamonowym. 


Ciekawa jestem czy będą dobre. Każde z opakowań tych ciasteczek kosztowało 9,99 zł.
 


Reese's - to jedna z moich ulubionych zagranicznych firm. Tym razem zdecydowałam się na zakup: 

  • Reese's White Miniatures (340g) - są to babeczki z nadzieniem z masła orzechowego oblane białą czekoladą. Cena: 35,99 zł. Uwielbiam te babeczki.
  • Reese's White Peanut Butter Cups (42g) - są to dwie babeczki nadziane masłem orzechowym, pokryte białą czekoladą. Cena: 6,49. Idealne do torebki. 
  • Reese's Crunchy Cookie Peanut Butter Cups (39g) - są to babeczki nadziane masłem orzechowym oraz kakaowymi ciasteczkami. Tym razem oblane mleczną czekoladą. Cena: 6,99 zł. Tych jeszcze nie jadłam, ale mam nadzieję, że będą równie smaczne jak te, które znam.


Z Reese's mam jeszcze tylko: 

Reese's Sticks (42g) - są to wafle przekładane masłem orzechowym oblane mleczną czekoladą. Cena: 6,99 zł. Te chyba pójdą na pierwszy ogień. 

Poza tym z batoników zakupiłam jeszcze tylko: 

Maltesers Teasers Bar (35g) - batonik z mleczną czekoladą i chrupkami o smaku toffee. Cena: 3,49 zł. Bardzo lubię te kulki oblane czekoladą z tej firmy, więc zakładam, że to też mi będzie smakować. 


Ostatnia rzecz z przesyłki to: Whoppers The Original 49g są to kulki z chrupiącym wnętrzem o smaku sproszkowanego mleka słodowego oblane mleczną czekoladą. 

Te słodycze pewnie nie wytrzymają u mnie długo, bo szczególnie te, które otworzę znikają w przeciągu kilku godzin głównie za sprawą mojego lubego, chociaż ja też mam w tym delikatny udział;). 

Dajcie znać czy też lubicie czasem sięgać po mało dostępne słodycze i co z nich najbardziej lubicie. 

Komentarze

  1. Takie słodycze to i ja chętnie bym skosztowała :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ile dobroci :D ja wolę nie wchodzić na takie strony, bo wszystko bym chciała :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Mniam :) Aż chce się samemu spróbować :) Szkoda że u nas w PL nie ma takiego wyboru łakoci jak chociażby w Czechach

    OdpowiedzUsuń
  4. Reese's mi nie smakowały, ale całą resztę chętnie bym posmakowała:))

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

BeGlossy, czerwiec 2017

Witajcie,  dzisiaj przyszedł czas, w którym chcę podzielić się z Wami zawartością czerwcowego BeGlossy. Na dobry początek wakacji zespół BeGlossy przygotował dla nas moc niespodzianek. W pudełeczku znajdziemy kosmetyki dzięki, którym nasza skóra będzie odżywiona, a włosy gładkie i pełne blasku. 

1. Odżywka do włosów Miracle Nourish, Aussie|21,99 za 250 ml

Ta odżywka ma nam odżywić oraz chronić włosy, jak również spowodować, że włosy staną się sprężyste i mocne, a ich końcówki nie będą się rozdwajać. Kiedyś chyba już miałam tą odżywkę i mi się sprawdziła. Zatem z chęcią ją przetestuję, tym bardziej, że moje włosy potrzebują teraz odżywienia, bo z ciemnego brązu (niemalże czerni) przeszłam na blond na włosach ;p. 
2. Biolaven, szampon do włosów|18,08 za 300 ml.

Jest to produkt wzmacniająco - wygładzający, który ma za zadanie delikatnie oczyścić włosy i nie podrażnić nawet najbardziej wrażliwej skóry. Zawiera olejek eteryczny z lawendy znany z odświeżających i wzmacniających właściwości. Lubi…

Kerstin Gier, "Silver. Druga księga snów."

Sny towarzyszą nam każdej nocy i są odbiciem tego co przeżywamy i jacy jesteśmy. Jednak to jakimi prawami się rządzą nie jest jeszcze do końca zbadane, co otwiera pole do popisu chociażby pisarzom, co wykorzystała Kerstin Gier. Jestem już po lekturze kolejnej części i muszę przyznać, że śnienie już nigdy nie będzie dla mnie takie samo, bo kto wie, co może się czaić w naszych snach? 

Sprawy Liv układają się coraz lepiej. Nowy dom oraz nowa rodzina okazały się być całkiem w porządku; a romantyczny związek z przystojnym chłopakiem nadal trwa. Jesteśmy świadkami typowego młodzieńczego zauroczenia i nie byłoby nic w tym dziwnego, że związek okraszony jest fascynującymi możliwościami roztoczonymi przez sferę snów. 
Niestety każdy kij ma dwa końce,  sielanki mają to do siebie, że nigdy nie są wieczne. Po pierwsze Secrecy - anonimowa blogerka, która wie o Liv rzeczy, których nie powinna wiedzieć. Po drugie - Henry ma swoje tajemnice...wiele tajemnic. Po trzecie, za drzwiami z klamką w kształcie…

Projekt minimalizm.

Ostatnio pisałam Wam o zakupach w MintiShop. Jednak przez ostatnich kilka miesięcy ilość kosmetyków w mojej łazience zwiększyła się na tyle, że uznałam, iż czas najwyższy nad tym zapanować. Postanowiłam zatem bardziej przyłożyć się do systematycznej pielęgnacji oraz regularnego robienia sobie makijażu, przez co do chcę doprowadzić do większego zużycia kosmetyków. 

Chciałabym doprowadzić do tego, żeby się po prostu mniej marnowało. Dlatego też, w celu motywacji chciałabym wprowadzić na bloga projekt denko. Mam nadzieję, że to mnie bardziej zmotywuje. Już dziś mam dla Was kilka kosmetyków, które zużyłam w ciągu ostatnich kilku tygodni:

Holika Holika, After Hard Study i Pure Essence Mask Sheet Maska w płacie Green Tea


Uwielbiam wszelakie maski w płacie. Świetnie na mnie działają i rzadko zdarza się jakaś, która mi się nie sprawdza. O dwóch powyższych pisałam Wam już na blogu: >>>KLIK<<<.

Nacomi, naturalny peeling cukrowy do ciała.

Ten peeling znalazłam w jednym z BeGlossy i …