Przejdź do głównej zawartości

Moje zamówienie ze sklepu Pole na Stole.


Sklep Pole na Stole kusił mnie już od dawna. Jednak od kilku miesięcy odwlekałam zakupy u nich. Dziś jednak nadszedł ten czas, aby pokazać Wam produkty, na które skusiłam się w pierwszej kolejności. 

Cytryna w miodzie: 

Plastry cytryny w miodzie są idealnym sposobem na przeziębienia. Ja wiem, że mamy lato, ale przez ostatni rok pracy z dziećmi ciągle coś łapię (teraz też jestem chora). Kupiłam ten produkt głównie z myślą o piciu go co rano z letnią przegotowaną wodą. 

Pojemność: 200 g, 
Cena: 15,99 zł. 

Miód z poziomkami: 

W tym przypadku skusił mnie sentyment do poziomek - smaku z dzieciństwa. Myślę, że ten miód poczeka sobie spokojnie do września i będę go wykorzystywać do herbat :). 

Cena: 15,99 zł, 
Pojemność: 200 g. 

Żurawina w miodzie: 

Ten zakup robiłam też już z myślą o jesiennych herbatach, chociaż ze względu na właściwości żurawiny, która jest w moim przypadku ważnym składnikiem diety pójdzie w ruch już wcześniej. 

Cena: 15, 99 zł. 
Pojemność: 200 ml. 

Wiosenny Gaj, mandarynka w syropie: 


 Ten produkt kupiłam z myślą o dodawaniu go do wody i deserów, np. do sałatek owocowych.  Mam nadzieję, że się sprawdzi tym bardziej, że uwielbiam mandarynki. 

Cena: 10,99 zł.,
Pojemność: 200g. 

Rajska Przełęcz, cytryna w syropie malinowym. 

W tym przypadku myślałam o przeziębieniach, które łapią mnie ostatnio niezależnie od pory roku. Mam nadzieję, że wytrzyma do jesieni, a jak nie to trzeba będzie się zaopatrzyć w nowy słoiczek ;). 

Cena: 10, 99 zł, 
Pojemność: 200 g. 

Miód z maliną. 

Szczerze mówiąc to właśnie co do tego produktu mam największe oczekiwania, bo planuję go zastosować nie tylko do herbaty, ale też np. do kanapek czy twarożku lub serka wiejskiego. Mam nadzieję, że sprawdzi się jako taki dodatek. 

Cena: 19,99 zł.
Pojemność: 400 g.

Jak widzicie mam zamiar wprowadzić miody do swojej diety. Powiem Wam w tajemnicy, że liczę na to, iż miód pomoże mi w profilaktyce przeziębień. Oczywiście to nie jedyny środek zaradczy, który wprowadzam w życie. Jednakże mam nadzieję, że miód będzie moim sprzymierzeńcem ;). 

Najlepsze jest to, że robiąc zakupy w powyższym sklepie wspieramy niewielkich polskich przedsiębiorców, dzięki czemu wspieramy również naszą rodzimą gospodarkę. Mam nadzieję, że te produkty przekonają mnie do tego, aby ponownie zrobić zakupy w Pole na Stole. 

Dajcie znać cy coś Was zainteresowało z mojego zamówienia.
xoxo

Komentarze

  1. Miód z poziomkami - muszę go mieć! Te poziomki...nawet moje ulubione maliny z nimi przegrywają :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

BeGlossy, czerwiec 2017

Witajcie,  dzisiaj przyszedł czas, w którym chcę podzielić się z Wami zawartością czerwcowego BeGlossy. Na dobry początek wakacji zespół BeGlossy przygotował dla nas moc niespodzianek. W pudełeczku znajdziemy kosmetyki dzięki, którym nasza skóra będzie odżywiona, a włosy gładkie i pełne blasku. 

1. Odżywka do włosów Miracle Nourish, Aussie|21,99 za 250 ml

Ta odżywka ma nam odżywić oraz chronić włosy, jak również spowodować, że włosy staną się sprężyste i mocne, a ich końcówki nie będą się rozdwajać. Kiedyś chyba już miałam tą odżywkę i mi się sprawdziła. Zatem z chęcią ją przetestuję, tym bardziej, że moje włosy potrzebują teraz odżywienia, bo z ciemnego brązu (niemalże czerni) przeszłam na blond na włosach ;p. 
2. Biolaven, szampon do włosów|18,08 za 300 ml.

Jest to produkt wzmacniająco - wygładzający, który ma za zadanie delikatnie oczyścić włosy i nie podrażnić nawet najbardziej wrażliwej skóry. Zawiera olejek eteryczny z lawendy znany z odświeżających i wzmacniających właściwości. Lubi…

Kerstin Gier, "Silver. Druga księga snów."

Sny towarzyszą nam każdej nocy i są odbiciem tego co przeżywamy i jacy jesteśmy. Jednak to jakimi prawami się rządzą nie jest jeszcze do końca zbadane, co otwiera pole do popisu chociażby pisarzom, co wykorzystała Kerstin Gier. Jestem już po lekturze kolejnej części i muszę przyznać, że śnienie już nigdy nie będzie dla mnie takie samo, bo kto wie, co może się czaić w naszych snach? 

Sprawy Liv układają się coraz lepiej. Nowy dom oraz nowa rodzina okazały się być całkiem w porządku; a romantyczny związek z przystojnym chłopakiem nadal trwa. Jesteśmy świadkami typowego młodzieńczego zauroczenia i nie byłoby nic w tym dziwnego, że związek okraszony jest fascynującymi możliwościami roztoczonymi przez sferę snów. 
Niestety każdy kij ma dwa końce,  sielanki mają to do siebie, że nigdy nie są wieczne. Po pierwsze Secrecy - anonimowa blogerka, która wie o Liv rzeczy, których nie powinna wiedzieć. Po drugie - Henry ma swoje tajemnice...wiele tajemnic. Po trzecie, za drzwiami z klamką w kształcie…

Projekt minimalizm.

Ostatnio pisałam Wam o zakupach w MintiShop. Jednak przez ostatnich kilka miesięcy ilość kosmetyków w mojej łazience zwiększyła się na tyle, że uznałam, iż czas najwyższy nad tym zapanować. Postanowiłam zatem bardziej przyłożyć się do systematycznej pielęgnacji oraz regularnego robienia sobie makijażu, przez co do chcę doprowadzić do większego zużycia kosmetyków. 

Chciałabym doprowadzić do tego, żeby się po prostu mniej marnowało. Dlatego też, w celu motywacji chciałabym wprowadzić na bloga projekt denko. Mam nadzieję, że to mnie bardziej zmotywuje. Już dziś mam dla Was kilka kosmetyków, które zużyłam w ciągu ostatnich kilku tygodni:

Holika Holika, After Hard Study i Pure Essence Mask Sheet Maska w płacie Green Tea


Uwielbiam wszelakie maski w płacie. Świetnie na mnie działają i rzadko zdarza się jakaś, która mi się nie sprawdza. O dwóch powyższych pisałam Wam już na blogu: >>>KLIK<<<.

Nacomi, naturalny peeling cukrowy do ciała.

Ten peeling znalazłam w jednym z BeGlossy i …