Przejdź do głównej zawartości

Ira Levin, "Dziecko Rosemary"

"Dziecko Rosemary" Iry Levina chodziło za mną już od długiego czasu. Wciąż miałam wrażenie, że tą historię znają wszyscy tylko nie ja. I chyba niewiele się pomyliłam, bo nawet mój mąż widział ekranizację...Ale do rzeczy. 

"Dziecko Rosemary" opowiada o młodym małżeństwie, które tak na prawdę dopiero zaczyna wspólną drogę i buduje swoje życie. 

Pewnego dnia wprowadzają się do okrytego złą sławą apartamentowca, w którym zaczynają się dziać dziwne rzeczy. Nie wiedzieć kiedy atmosfera się zagęszcza i czytelnik zaczyna odczuwać, że coś jest nie tak. Autor z wprawą podsuwa nam pewne tropy, rozbudza wątpliwości i delikatnie naprowadza na rozwiązania. Razem z Rosemary nabieramy wątpliwości jeżeli chodzi o ludzi z otoczenia i kiedy już wiemy, że coś jest nie tak okazuje się być za późno. 

"Dziecko Rosemary" Iry Levina, to jedna z tych powieści, w której minimalistyczna fabuła oraz zręczne budowanie napięcia sprawiają, że zaczynamy się bać i w pewnym momencie sami popadamy w paranoję. Powyższa powieść to historia o ludzkiej potrzebie spełnienia nie tylko na gruncie rodziny, ale też na płaszczyźnie zawodowej. To właśnie pragnienie zrobienia wielkiej kariery oraz skupienie się tylko i wyłącznie na własnym ego często popycha nas w ramiona ludzi, którzy odmieniają nasze życie na zawsze. Tytułowa bohaterka zaślepiona miłością do męża i posiadania dziecka nie dopuszcza do siebie faktu, że wokół niej zaczynają dziać się podejrzane rzeczy, chociaż zwykle przejawiają się przez subtelne wydarzenia, gesty czy sytuacje. To właśnie subtelności i niedopowiedzenia są największym atutem tej historii.

"Dziecko Rosemary" stało się jedną z moich ulubionych powieści, bo w swojej minimalistycznej formie zawiera niebagatelny przekaz. Autor sprawnie wprowadził mnie w świat, w którym to właśnie drobiazgi i niedopowiedzenia świadczą o tym, że coś jest nie tak, a kiedy już jesteś pewny, że czas uciekać, staje się na to za późno. 

Ta książka to kolejna opowieść, która udowadnia, że to właśnie w minimalistycznej formie często kryje się najsilniejszy przekaz, który pozostaje w naszej głowie na długo... W tej niepozornych rozmiarów książeczce znalazłam historię, która mną wstrząsnęła i sprawiła, że wspomnienie o niej pozostanie w moim umyśle żywe jeszcze przez długi czas. Na pewno będę chciała obejrzeć ekranizację w reż. Polańskiego, jak również serial, który wyreżyserowała Agnieszka Holland.

Komentarze

  1. Czytałam wiele razy :) takie klimaty to coś dla mnie, a do książki chętnie wracam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. jeszcze jej nie czytałam, ale muszę to zmienić :) brzmi naprawdę zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Brzmi genialnie! Zdecydowanie moje klimaty. W końcu sama "piszę" kryminał - Pod Lodem ale to nie ma porównania. Jak tylko gdzieś wychaczę książkę, to z pewnością przeczytam znając ten opis :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

BeGlossy, czerwiec 2017

Witajcie,  dzisiaj przyszedł czas, w którym chcę podzielić się z Wami zawartością czerwcowego BeGlossy. Na dobry początek wakacji zespół BeGlossy przygotował dla nas moc niespodzianek. W pudełeczku znajdziemy kosmetyki dzięki, którym nasza skóra będzie odżywiona, a włosy gładkie i pełne blasku. 

1. Odżywka do włosów Miracle Nourish, Aussie|21,99 za 250 ml

Ta odżywka ma nam odżywić oraz chronić włosy, jak również spowodować, że włosy staną się sprężyste i mocne, a ich końcówki nie będą się rozdwajać. Kiedyś chyba już miałam tą odżywkę i mi się sprawdziła. Zatem z chęcią ją przetestuję, tym bardziej, że moje włosy potrzebują teraz odżywienia, bo z ciemnego brązu (niemalże czerni) przeszłam na blond na włosach ;p. 
2. Biolaven, szampon do włosów|18,08 za 300 ml.

Jest to produkt wzmacniająco - wygładzający, który ma za zadanie delikatnie oczyścić włosy i nie podrażnić nawet najbardziej wrażliwej skóry. Zawiera olejek eteryczny z lawendy znany z odświeżających i wzmacniających właściwości. Lubi…

Moje zamówienie ze Scrummy.

Mimo tego, że zmieniam styl życia, w tym styl odżywiania się lubię czasem zaopatrzyć się w słodycze, które szczególnie lubię, albo takie, których chciałabym spróbować. Poza sklepami w moim mieście czasem lubię się zaopatrywać w różne dobroci w takich sklepach jak Coś słodkiego, Chocolissimo czy Scrummy. Mój ostatni wybór padł na ten ostatni sklep i dziś chciałabym Wam pokazać na co tym razem się zdecydowałam. 


Jak widzicie trochę tego jest i głównie zdecydowałam się na rzeczy z Reese's, które uwielbiam. 

Jeżeli chodzi o powyższe przekąski to są to: 

Cookie Dough Red Velvet Bites(88g) - są to przekąski z nadzieniem ciasteczkowym o smaku babeczek Red Velvet. Cookie Dough Cinnamon Bun Bites(88g) - również są to przekąski z nadzieniem ciasteczkowym. Tym razem o smaku cynamonowym. 
Ciekawa jestem czy będą dobre. Każde z opakowań tych ciasteczek kosztowało 9,99 zł.

Reese's - to jedna z moich ulubionych zagranicznych firm. Tym razem zdecydowałam się na zakup: 

Reese's White Miniatures(…

BeGlossy, Maj 2017

Maj jest dla mnie pełen zaskoczeń - chociażby z tego względu, że dopiero się zaczynał, a majowe BeGlossy już znalazło się w moich rękach. Kilka chwil temu odebrałam pudełko, dlatego też śpieszę z tym, aby Wam pokazać jego zawartość. 

Tym razem hasło pudełeczka to Sekret piękna. Zespół BeGlossy przygotował produkty, które mają pomóc nam zatroszczyć się o to co jest podstawą dbania o urodę - odpowiednią pielęgnację. 
Pierwszy produkt, który rzucił mi się w oczy to: 
EXCLUSIVE COSMETICS, Maska hialuronowa w płatku fizelinowym

Z opisu na ulotce wynika, że ta maska stanowi idealne uzupełnienie pielęgnacji skóry twarzy. Podobno idealnie przylega oraz dostarcza skórze potrzebnych składników odżywczych, jak również aktywuje regenerację. Ta maska zawiera ekstrakt z kiełków pszenicy i aloesu, które mają za zadanie nawilżyć oraz zregenerować skórę. 
Cena: 9,99 zł - za sztukę. 
ORGANIQUE, Peeling solny Teapia Detoksykująca Sea Essence. 

Niewiele miałam produktów z tej marki, ale te, które miałam bardzo …