Przejdź do głównej zawartości

IT'S SKIN Collagen Eye Mask Sheet Kolagenowa maska pod oczy

IT'S SKIN Collagen Eye Mask Sheet Kolagenowa maska pod oczy to produkt, który wzięłam z ciekawości podczas ostatnich zakupów w MintiShop. Są to żelowe kolagenowe płatki pod oczy zaprojektowane dla odżywienia, uelastycznienia i wygładzenia skóry wokół oczu, jak również delikatnego rozjaśnienia kolorytu skóry. Podobno  ich regularne stosowanie przywraca skórze miękkość i sprężystość. Poza tym minimalizuje widoczność zmarszczek i i utrzymuje odpowiedni poziom nawilżenia.


Warto wiedzieć: 

Produkty It's SKIN opracowane są przez lekarzy dermatologów z Uniwersytetu Medycznego w Seulu. Mają unikatowe receptury wykorzystujące połączenie naturalnych składników z najnowszymi osiągnięciami w dziedzinie dermatologii. Dzięki temu pozwalają obudzić pierwotną energię i witalność, która drzemie w skórze.

IT'S SKIN Collagen Eye Mask Sheet Kolagenowa maska pod oczy - moja opinia. 


Płatki są zamknięte w plastikowym
pojemniczku i świetnie od siebie odseparowane. Po nałożeniu pod oczy świetnie przylegają do skóry tak, że można z nimi pracować na komputerze, albo wykonywać jakąkolwiek inną czynność. Moja skóra  świetnie wchłonęła produkt, którym były nasączone płatki. Po ich ściągnięciu moja skóra była delikatnie rozjaśniona, napięta i odżywiona. Na pewno będę do nich wracać. 



Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Kerstin Gier, "Silver. Druga księga snów."

Sny towarzyszą nam każdej nocy i są odbiciem tego co przeżywamy i jacy jesteśmy. Jednak to jakimi prawami się rządzą nie jest jeszcze do końca zbadane, co otwiera pole do popisu chociażby pisarzom, co wykorzystała Kerstin Gier. Jestem już po lekturze kolejnej części i muszę przyznać, że śnienie już nigdy nie będzie dla mnie takie samo, bo kto wie, co może się czaić w naszych snach? 

Sprawy Liv układają się coraz lepiej. Nowy dom oraz nowa rodzina okazały się być całkiem w porządku; a romantyczny związek z przystojnym chłopakiem nadal trwa. Jesteśmy świadkami typowego młodzieńczego zauroczenia i nie byłoby nic w tym dziwnego, że związek okraszony jest fascynującymi możliwościami roztoczonymi przez sferę snów. 
Niestety każdy kij ma dwa końce,  sielanki mają to do siebie, że nigdy nie są wieczne. Po pierwsze Secrecy - anonimowa blogerka, która wie o Liv rzeczy, których nie powinna wiedzieć. Po drugie - Henry ma swoje tajemnice...wiele tajemnic. Po trzecie, za drzwiami z klamką w kształcie…

Projekt minimalizm.

Ostatnio pisałam Wam o zakupach w MintiShop. Jednak przez ostatnich kilka miesięcy ilość kosmetyków w mojej łazience zwiększyła się na tyle, że uznałam, iż czas najwyższy nad tym zapanować. Postanowiłam zatem bardziej przyłożyć się do systematycznej pielęgnacji oraz regularnego robienia sobie makijażu, przez co do chcę doprowadzić do większego zużycia kosmetyków. 

Chciałabym doprowadzić do tego, żeby się po prostu mniej marnowało. Dlatego też, w celu motywacji chciałabym wprowadzić na bloga projekt denko. Mam nadzieję, że to mnie bardziej zmotywuje. Już dziś mam dla Was kilka kosmetyków, które zużyłam w ciągu ostatnich kilku tygodni:

Holika Holika, After Hard Study i Pure Essence Mask Sheet Maska w płacie Green Tea


Uwielbiam wszelakie maski w płacie. Świetnie na mnie działają i rzadko zdarza się jakaś, która mi się nie sprawdza. O dwóch powyższych pisałam Wam już na blogu: >>>KLIK<<<.

Nacomi, naturalny peeling cukrowy do ciała.

Ten peeling znalazłam w jednym z BeGlossy i …

Olejek do mycia ciała Dove Odżywcza Pielęgnacja z Marokańskim Olejkiem Arganowym

Początek wiosny do wciąż trudny okres dla mojej skóry. Ze względu na zmieniającą się pogodę moja skóra potrafi ciężko reagować na to co się dzieje wokół niej np. zaczynają występować podrażnienia i uczulenia, które raczej się u mnie nie zdarzają.
Ostatnio borykam się na rękach z okropnym uczuleniem, który wywołał produkt, który miał pomóc w utrzymaniu odpowiedniego nawilżenia skóry. Olejek do mycia ciała Dove Odżywcza Pielęgnacja  z Marokańskim Olejkiem Arganowym zawiera 55% odżywczych olejków, aby chronić skórę przed wysuszeniem. 
Na początku byłam z niego bardzo zadowolona, ponieważ spełniał swoją rolę - mył i pozostawiał skórę lekko natłuszczoną i kiedy miała ona dobry dzień nie musiałam używać balsamu do ciała. Jednak jakiś czas temu zaczęło mi się pojawiać uczulenie na skórze rąk i usiłowałam dojść do tego co je spowodowało.
Drogą eliminacji oraz prób i błędów okazało się, że głównym szkodnikiem (chociaż nie wykluczam, że jedynym) był właśnie powyższy produkt. Kiedy podczas jednego …