Przejdź do głównej zawartości

Holika Holika: After Hard Study i Pure Essence Mask Sheet Maska w płacie Green Tea

Weekend to dla mnie ten okres tygodnia, w którym w końcu mogę więcej czasu poświęcić na pielęgnację. Od jakiegoś czasu jestem zakochana w koreańskich maskach w płacie, które często ratowały mi skórę - dosłownie. Dziś chcę wspomnieć Wam o dwóch, które wypróbowałam ostatnio. 

Holika Holika, After Hard Study.

Jest to oczyszczająco - łagodząca maska do twarzy, której zrobienie zalecane jest po ciężkim dniu nauki. Zawiera ekstrakt z olejku z drzewa herbacianego i zielonej herbaty.  

Maseczka ma za zadanie wyciszać i oczyszczać skórę po ciężkim dniu. 

Skład: Water, Glycerin, Alcohol, PEG-60 Hydrogenated Castor Oil, Phenoxyethanol, Carbomer, Triethanolamine, Melaleuca Alternifolia (Tea Tree) Extract, Camellia Sinensis Leaf Extract, Calendula Officinalis Flower Extract, Hamamelis Virginiana (Witch Hazel) LeafExtract, Allantoin, Disodium EDTA, Fragrance, Sodium Hyaluronate, Trehalose

Cena: ok. 12 zł, 
Dostępność: Drogerie Internetowe (np. MintiShop, Kosmetykomania).

Nałożyłam tą maskę na 20 min. Po raz pierwszy miałam wrażenie, że serum, którym był nasączony płat wchłonęło mi się niemal zupełnie, a płat bardzo ściśle przyległ mi do twarzy i niemal zasechł. Po ściągnięciu płata z twarzy zobaczyłam odświeżoną skórę twarzy. Zaczerwienienia były zdecydowanie zniwelowane, a skóra bardziej promienna. Właśnie tego mi było trzeba. 

Holika Holika, Pure Essence Mask Sheet Maska w płacie Green Tea


Holika Holika Pure Essence Mask Sheet Maska w płacie Green Tea, to maseczka z na bawełnianej płachcie z ekstraktem z zielonej herbaty. Ta maseczka ma właściwości przeciwzapalne, odświeża i rozjaśnia ją. Obecność witaminy C przywraca skórze sprężystość. 

 
Tej maski, tak samo jak tej poprzedniej użyłam po ciężkim dniu i po kolejnym z rzędu dniu, w którym nosiłam makijaż. Po użyciu powyższej maski moja skóra była delikatnie rozjaśniona i odświeżona. 

Cena: ok 11 zł. 
Dostępność: Drogerie internetowe. 

Na pewno będę wracać do tych maseczek, tym bardziej, że przechodzę teraz różne zakłócenia hormonalne, które lubią skutkować niemiłymi niespodziankami na twarzy. 

Komentarze

  1. muszę przyznać, że opakowania mają ekstra :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Co jak co, ale te azjatyckie firmy opakowania robią świetne :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Kerstin Gier, "Silver. Druga księga snów."

Sny towarzyszą nam każdej nocy i są odbiciem tego co przeżywamy i jacy jesteśmy. Jednak to jakimi prawami się rządzą nie jest jeszcze do końca zbadane, co otwiera pole do popisu chociażby pisarzom, co wykorzystała Kerstin Gier. Jestem już po lekturze kolejnej części i muszę przyznać, że śnienie już nigdy nie będzie dla mnie takie samo, bo kto wie, co może się czaić w naszych snach? 

Sprawy Liv układają się coraz lepiej. Nowy dom oraz nowa rodzina okazały się być całkiem w porządku; a romantyczny związek z przystojnym chłopakiem nadal trwa. Jesteśmy świadkami typowego młodzieńczego zauroczenia i nie byłoby nic w tym dziwnego, że związek okraszony jest fascynującymi możliwościami roztoczonymi przez sferę snów. 
Niestety każdy kij ma dwa końce,  sielanki mają to do siebie, że nigdy nie są wieczne. Po pierwsze Secrecy - anonimowa blogerka, która wie o Liv rzeczy, których nie powinna wiedzieć. Po drugie - Henry ma swoje tajemnice...wiele tajemnic. Po trzecie, za drzwiami z klamką w kształcie…

Projekt minimalizm.

Ostatnio pisałam Wam o zakupach w MintiShop. Jednak przez ostatnich kilka miesięcy ilość kosmetyków w mojej łazience zwiększyła się na tyle, że uznałam, iż czas najwyższy nad tym zapanować. Postanowiłam zatem bardziej przyłożyć się do systematycznej pielęgnacji oraz regularnego robienia sobie makijażu, przez co do chcę doprowadzić do większego zużycia kosmetyków. 

Chciałabym doprowadzić do tego, żeby się po prostu mniej marnowało. Dlatego też, w celu motywacji chciałabym wprowadzić na bloga projekt denko. Mam nadzieję, że to mnie bardziej zmotywuje. Już dziś mam dla Was kilka kosmetyków, które zużyłam w ciągu ostatnich kilku tygodni:

Holika Holika, After Hard Study i Pure Essence Mask Sheet Maska w płacie Green Tea


Uwielbiam wszelakie maski w płacie. Świetnie na mnie działają i rzadko zdarza się jakaś, która mi się nie sprawdza. O dwóch powyższych pisałam Wam już na blogu: >>>KLIK<<<.

Nacomi, naturalny peeling cukrowy do ciała.

Ten peeling znalazłam w jednym z BeGlossy i …

Moje pierwsze kartki 3D.

Nigdy nie uważałam siebie za uzdolnioną plastycznie. Jednak zaczynając pracę z dziećmi musiałam zweryfikować ten pogląd, w momencie, w którym w jednej z placówek opiekuńczo wychowawczych musiałam razem z wychowankami robić kartki dla darczyńców i sponsorów. Wtedy nie było to dla mnie przyjemnością. Dziś odkrywam to na nowo i od zeszłego tygodnia powstało już ich kilka, a co więcej zobaczyłam ile przyjemności mi to sprawia ;). 

Część z nich zrobiłam z gotowych zestawów złożonych z kilkunastu papierowych elementów. Oto one :) 

Z racji tego, że na wakacjach prawdopodobnie czeka mnie dwa śluby zaczęłam produkować kartki na ślub...zobaczymy jak mi wyjdzie;). Jeżeli efekt będzie nadawał się do pokazania na pewno się pochwalę ;). Tymczasem dajcie znać co myślicie o tych kartkach i czy chcecie zobaczyć kolejne.