Przejdź do głównej zawartości

Podstawa mojego makijażu :)

Chyba jak każda kobieta uwielbiam kosmetyki. Mam ich całkiem sporo, a mój mąż pewnie uważa, że wydaję na nie majątek i w sumie trochę racji ma. Jednak chyba każda młoda kobieta lubi ładnie wyglądać i zadbać o siebie. Dzisiaj chciałabym Wam pokazać moją bazę makijażową, którą używam na co dzień. 

1. Szpachle czyli podkłady i kremy BB. 

 1. Skin79, Super Plus Beblesh Balm - używam od niedawna, więc za jakiś czas napiszę o nim notkę. Jeżeli chodzi o moje pierwsze wrażenie to jest całkiem ok. Ma delikatne krycie i jest lekki. Jednak mam wrażenie, że jest lekko zbyt różowy jak dla mnie, dlatego czasem mieszam go z następnym produktem, czyli: 
2.BALM SHELTER Nawilżający podkład do twarzy od TheBalm - o tym kosmetyku pisałam Wam >>>TU<<<.


2. debby, tusz do rzęs: 

Ten tusz delikatnie podkręca i pogrubia rzęsy, dzięki temu są one ładnie podkreślone. Taki efekt na co dzień jest całkiem ok. I właściwie podkład i tusz do rzęs mi wystarczają jeżeli np. bardzo spieszę się do pracy. 

3. Pixie Cosmetics, Reving Under Eye Concealer:

 Mam dwa odcienie tego samego korektora pod oczy: 


  • 01 Vanilla Cream, 
  • 02 Sweet Almond. 
Oba są dla bladych twarzy, tylko wersja 02 jest dla bladziochów, którzy zdążyli już załapać nieco słońca na wiosnę ;). Aktualnie używam ich wymiennie - w zależności czego używam jako szpachlę. Poza tym nie obciążają skóry wokół oczu, ładnie się rozcierają i rozjaśniają miejsca pod oczami. 

4. Cienie w kremie, Avon. 



Można sporo mówić o kosmetykach z Avon, ale mi ich cienie, tusze do rzęs i zapachy zwykle odpowiadają. W mojej kosmetyczce jest dużo cieni z różnych firm, ale aktualnie używam tego tria. Czasem jeżeli chcę "otworzyć" sobie oczy to kładę tylko ten najjaśniejszy na górną powiekę i wychodzę z domu. Jednak z racji tego, że wiele ze swoich kosmetyków Avon produkuje w Chinach i jest to przy okazji firma, która być może (bo nie ma pewności) testuje na zwierzętach będę od niej powoli odchodzić...chociaż jestem świadoma, że mamy zalew produktów wytwarzanych w Chinach. 


5. Konturowanie twarzy. 


Jeżeli chodzi o konturowanie twarzy to aktualnie używam trzech produktów.


  • e.l.f., Conturing Bloush & Bronzing Powder, 
  • Sleek, Highliting Palett Precious Metals, która zawiera takie odcienie jak: Platinum, Royal Gold, Renessance Gold, Antique Bronze
  • Nabla, róż w odcieniu coralia

Najczęściej używam tego dua z e.l.f. oraz odcienia Renessance  Gold z paletki ze Sleeka. 




6. Ingrid, Idealist Powder w odcieniu 00

To najrzadziej używany kosmetyk z mojego podstawowego zestawu do make - up'u. Jednak używam go zawsze kiedy chcę, żeby mój makijaż nie świecił się tak bardzo i żeby był nieco bardziej trwały. Jest całkiem ok i ten odcień jest idealny dla tych z Was, które są bardzo blade ;). 


7. Pomadki i błyszczyki

W mojej kosmetyczce jest ich na prawdę sporo. Jednakże te cztery produkty ze zdjęcia obok są najczęściej przeze mnie używane. A są to (od lewej):
  • BarryM, pomadka w odcieniu 162 - niestety nie wiem co to za seria, bo nie ma jej napisanej na opakowaniu, 
  • Bell o numerze 48 - w tym przypadku jest identycznie jak w tym powyższym ;), 
  • Catrice, Balsam do ust w kredce w odcieniu contains carmine
  • Essence, Stay with me, w odcieniu 02 my favorite milkshake.
Na zdjęciu z lewej strony macie to jak wyglądają poszczególne kolory. 

Przy użyciu powyższych kosmetyków jestem w stanie stworzyć wystarczająco dobry makijaż dzienny, z tymże tak jak Wam pisałam na początku - często wystarczy mi jakaś szpachla i tusz do rzęs, aby wyjść z domu. Dlatego też mój makijaż zależy od tego ile mam czasu przed wyjściem oraz od tego gdzie idę. 








Komentarze

  1. Uwielbiam kremy BB od Skin79. Zwłaszcza Gold i Pink :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obu jeszcze nie testowałam, ale wszystko przede mną :)

      Usuń
  2. Produkty do ust są w iście "moim" kolorach :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Moje zamówienie ze Scrummy.

Mimo tego, że zmieniam styl życia, w tym styl odżywiania się lubię czasem zaopatrzyć się w słodycze, które szczególnie lubię, albo takie, których chciałabym spróbować. Poza sklepami w moim mieście czasem lubię się zaopatrywać w różne dobroci w takich sklepach jak Coś słodkiego, Chocolissimo czy Scrummy. Mój ostatni wybór padł na ten ostatni sklep i dziś chciałabym Wam pokazać na co tym razem się zdecydowałam. 


Jak widzicie trochę tego jest i głównie zdecydowałam się na rzeczy z Reese's, które uwielbiam. 

Jeżeli chodzi o powyższe przekąski to są to: 

Cookie Dough Red Velvet Bites(88g) - są to przekąski z nadzieniem ciasteczkowym o smaku babeczek Red Velvet. Cookie Dough Cinnamon Bun Bites(88g) - również są to przekąski z nadzieniem ciasteczkowym. Tym razem o smaku cynamonowym. 
Ciekawa jestem czy będą dobre. Każde z opakowań tych ciasteczek kosztowało 9,99 zł.

Reese's - to jedna z moich ulubionych zagranicznych firm. Tym razem zdecydowałam się na zakup: 

Reese's White Miniatures(…

Balsam tlenowy do twarzy z serii Air Stream od Febrilac

Balsam tlenowy do twarzy z serii Air Stream od Febrilac jest kosmetykiem, który można stosować pod krem na dzień lub maseczkę wzmacniając przy tym ich działanie. Ten produkt zaleca się do pielęgnacji po ukąszeniach, ekspozycji na słońce, depilacji, zabiegach, peelingu chemicznym czy mezoterapii. 
Po nałożeniu na twarz ten krem przyjemnie chłodzi skórę, nawilża i odżywia skórę. Szczerze mówiąc bałam się go stosować pod krem. Jednak był dla mnie wielokrotnie wsparciem w dniach, w których chodziliśmy z dziećmi na wycieczki, albo byliśmy długo na placu zabaw. Fajnie po takich dniach łagodził skórę twarzy. 
Teraz używam go trochę bardziej oszczędnie, bo chcę go zabrać na urlop, a tam może mi być trochę bardziej potrzebny niż w domu. Pewnie będę do niego wracać co jakiś czas, chociaż znając siebie pewnie będę sięgała po inne tego typu kosmetyki celem wypróbowania. 
Za produkt o poj. 50 ml trzeba zapłacić ok. 40 zł.

Wygładzające serum pod oczy z Aube

Jakiś czas temu BeGlossy idealnie wstrzelił się w moje potrzeby, ponieważ skończył mi się krem pod oczy i w jednym z pudełeczek znalazłam wygładzające serum pod oczy z Aube
Otóż na stronie BeGlossy znajdziemy informację, że: 
Wygładzające serum pod oczy pomaga w kondycjowaniu cienkiej i wiotkiej skóry pod oczami. Bogata formuła kosmetyku zawiera silnie skoncentrowany epidermalny czynnik wzrostu (EGF), który stymulując podział komórkowy wpływa na wzmocnienia struktury naskórka. Olej tsubaki odżywia i nawilża, chroniąc skórę przed szkodliwym wpływem środowiska. Dzięki obecności skwalanu, lekkiego oleju pochodzenia roślinnego, wnikanie składników aktywnych w głąb skóry jest przyspieszone.
Bardzo się ucieszyłam, że mogłam przetestować coś nowego. Powyższe serum jest łatwe i wygodne w aplikacji - nie trzeba się babrać w produkcie, ze względu na to, że się go wyciska. Po jego zastosowaniu skóra jest faktycznie gładsza. Zatem kosmetyk robi swoje.  
Produkt kosztuje 49,90 zł za 15 ml. I tak szc…