Przejdź do głównej zawartości

Subtelny peeling enzymatyczny; Bandi - moja opinia.

Subtelny peeling enzymatyczny. Bandi. 
Peelingowanie twarzy to jeden z podstawowych zabiegów pielęgnacyjnych, które regularnie wykonuje się w domu. Ostatnio sięgnęłam po subtelny peeling enzymatyczny z Bandi, który znalazłam w jednym z BeGlossy. 

Subtelny peeling enzymatyczny; Bandi - informacje od producenta. 

Jest to delikatnie złuszczający preparat, który ma pozostawić skórę odświeżoną i zapobiegać pojawianiu się zaskórników. Dodatkowo wygładza i delikatnie rozjaśnia skórę oraz wspomaga gojenie i powstawanie stanów zapalnych. 

Za pełnowymiarowy produkt o pojemności 75 ml zapłacimy 29 zł. (informacja ze strony producenta). Więcej informacji o tym produkcie znajdziecie np. >>>TU<<<

Subtelny peeling enzymatyczny; Bandi - 
moja opinia

W moim przypadku wchodzą w grę tylko i wyłącznie enzymatyczne peelingi dlatego też bardzo ucieszyłam się, kiedy znalazłam powyższy produkt w jednym z BeGlossy. Wprawdzie dostałam 30 ml miniaturkę, ale moim zdaniem to jest pojemność, dzięki której mogę sobie wyrobić o produkcie odpowiednią opinię. 

Powyższy peeling używam już dobrych kilka tygodni. Zazwyczaj używałam go 1 w tygodniu - czasem udawało mi się to robić 2 razy w tygodniu. Już po pierwszym użyciu zanieczyszczenia na nosie były widocznie mniejsze, a dzięki regularnemu stosowaniu powyższego produktu moje pory są wyraźnie zwężone i dużo bardziej oczyszczone. 

Subtelny peeling od Bandi wchodził również w ruch, w momencie, w którym robiłam sobie domowe spa i korzystałam z maseczek, które mam w domu, aby lepiej się wchłaniały. 

Powyższy produkt dołączył do kosmetyków, do których na pewno będę wracać. Chociaż pewnie szybko to nie nastąpi ze względu na to, że lubię testować nowe rzeczy...ale jak będę chciała wrócić do czegoś sprawdzonego na pewno będę o nim pamiętać. 

Komentarze

  1. Nigdy nie używałam peelingów enzymatycznych tej marki, ogólnie marka znana jest mi tylko z nazwy. Cieszę się, że się sprawdził u ciebie !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja powoli zaczynam się z nią zapoznawać i póki co początek naszej znajomości jest całkiem niezły :)

      Usuń
  2. Ten peeling bardzo polubił się ze skórą mojej Mamy, ja osobiście jeszcze nie miałam okazji testować :D
    Pozdrawiam, MÓJ BLOG!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie peeling warty przetestowania.

      Usuń
  3. ich peelingu nie miałam, ale za to uwielbiam ich kremy do twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak na razie miałam jeden z ich kremów do twarzy i się u mnie sprawdził, więc pewnie sięgnę po więcej ;).

      Usuń
  4. Miałam kilka produktów Bandi ale najbardziej lubię ich płyn micelarny ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Kerstin Gier, "Silver. Druga księga snów."

Sny towarzyszą nam każdej nocy i są odbiciem tego co przeżywamy i jacy jesteśmy. Jednak to jakimi prawami się rządzą nie jest jeszcze do końca zbadane, co otwiera pole do popisu chociażby pisarzom, co wykorzystała Kerstin Gier. Jestem już po lekturze kolejnej części i muszę przyznać, że śnienie już nigdy nie będzie dla mnie takie samo, bo kto wie, co może się czaić w naszych snach? 

Sprawy Liv układają się coraz lepiej. Nowy dom oraz nowa rodzina okazały się być całkiem w porządku; a romantyczny związek z przystojnym chłopakiem nadal trwa. Jesteśmy świadkami typowego młodzieńczego zauroczenia i nie byłoby nic w tym dziwnego, że związek okraszony jest fascynującymi możliwościami roztoczonymi przez sferę snów. 
Niestety każdy kij ma dwa końce,  sielanki mają to do siebie, że nigdy nie są wieczne. Po pierwsze Secrecy - anonimowa blogerka, która wie o Liv rzeczy, których nie powinna wiedzieć. Po drugie - Henry ma swoje tajemnice...wiele tajemnic. Po trzecie, za drzwiami z klamką w kształcie…

Projekt minimalizm.

Ostatnio pisałam Wam o zakupach w MintiShop. Jednak przez ostatnich kilka miesięcy ilość kosmetyków w mojej łazience zwiększyła się na tyle, że uznałam, iż czas najwyższy nad tym zapanować. Postanowiłam zatem bardziej przyłożyć się do systematycznej pielęgnacji oraz regularnego robienia sobie makijażu, przez co do chcę doprowadzić do większego zużycia kosmetyków. 

Chciałabym doprowadzić do tego, żeby się po prostu mniej marnowało. Dlatego też, w celu motywacji chciałabym wprowadzić na bloga projekt denko. Mam nadzieję, że to mnie bardziej zmotywuje. Już dziś mam dla Was kilka kosmetyków, które zużyłam w ciągu ostatnich kilku tygodni:

Holika Holika, After Hard Study i Pure Essence Mask Sheet Maska w płacie Green Tea


Uwielbiam wszelakie maski w płacie. Świetnie na mnie działają i rzadko zdarza się jakaś, która mi się nie sprawdza. O dwóch powyższych pisałam Wam już na blogu: >>>KLIK<<<.

Nacomi, naturalny peeling cukrowy do ciała.

Ten peeling znalazłam w jednym z BeGlossy i …

BeGlossy, Maj 2017

Maj jest dla mnie pełen zaskoczeń - chociażby z tego względu, że dopiero się zaczynał, a majowe BeGlossy już znalazło się w moich rękach. Kilka chwil temu odebrałam pudełko, dlatego też śpieszę z tym, aby Wam pokazać jego zawartość. 

Tym razem hasło pudełeczka to Sekret piękna. Zespół BeGlossy przygotował produkty, które mają pomóc nam zatroszczyć się o to co jest podstawą dbania o urodę - odpowiednią pielęgnację. 
Pierwszy produkt, który rzucił mi się w oczy to: 
EXCLUSIVE COSMETICS, Maska hialuronowa w płatku fizelinowym

Z opisu na ulotce wynika, że ta maska stanowi idealne uzupełnienie pielęgnacji skóry twarzy. Podobno idealnie przylega oraz dostarcza skórze potrzebnych składników odżywczych, jak również aktywuje regenerację. Ta maska zawiera ekstrakt z kiełków pszenicy i aloesu, które mają za zadanie nawilżyć oraz zregenerować skórę. 
Cena: 9,99 zł - za sztukę. 
ORGANIQUE, Peeling solny Teapia Detoksykująca Sea Essence. 

Niewiele miałam produktów z tej marki, ale te, które miałam bardzo …