Przejdź do głównej zawartości

BeGlossy, Luty 2017 - Bliżej Natury.

Praktycznie od momentu, w którym boxy z kosmetykami weszły do Polski lubiłam śledzić blogerki i YouTuberki, które pokazywały co znalazły w środku. Dlatego też mając swojego bloga również lubię tworzyć notki z kosmetykami, które skrywało wnętrze beutyboxów. Dziś chciałam Wam pokazać co znalazło się w lutowym BeGlossy. 

Tym razem w pudełeczku znalazłam trzy pełnowymiarowe produkty oraz pięć próbek. Po rozpakowaniu pudełeczka jako jako pierwsze rzucają się w oczy dwie próbki masek od L'Oreal: Maska Czysta Glinka - wersja oczyszczająco - matująca oraz wersja detoksykująca i rozświetlająca. No zobaczymy - może akurat skuszę się na pełne wersje. Wg. ulotki za 50 ml. trzeba zapłacić 35 zł

Jeżeli chodzi o próbki w BeGlossy znalazłam też krem Eau Thermale (pełna wersja w cenie 75 zł.) oraz krem Roseliane Riche (pełna wersja w cenie ok. 78 zł.) od Uriage. Raczej nie sięgnę po pełnowymiarowe produkty ze względu na cenę...chociaż może jak się kiedyś dorobię większej pensji to może akurat...;) Poza tym znalazłam próbkę odżywczego kremu do twarzy z firmy Vianek. 

Z miniaturkowych wersji kosmetyków znalazłam również intensywny koncentrat uędrniająco - antycelulitowy COLDTherapy od Farmony. Szczerze mówiąc w tym przypadku firma mogła się już szarpnąć o pełnowymiarowy produkt, ale to jest tylko moje zdanie. Cena kosmetyku o pojemności 200 ml. to wg. ulotki - 14,90 zł. 

Przejdźmy zatem do tego co tygryski lubią najbardziej czyli do pełnowymiarowych kosmetyków. 

Vianek, Łagodzący tonik - mgiełka do twarzy: 


Jakoś zawsze podchodziłam z dużym dystansem do wszelakich toników, ale może ten przekona mnie do tego typu kosmetyków. Tym bardziej, że jest łagodzący, a wszystko co łagodzące w moim przypadku jest wskazane ;). 

Cena za pełnowymiarowy produkt (150 ml) to 18,99 zł. 

Następnie jest coś co przetestuję z wielką chęcią, a mianowicie: Balsam z masłem Shea Rytuał Czarna Orchidea od Organique


Zawsze szkoda mi było pieniędzy na kosmetyki z powyższej firmy, ze względu na to, że Organique uważam za raczej luksusową firmę ze względu na (moim zdaniem) wysokie ceny kosmetyków. Teraz z przyjemnością sprawdzę czy za ceną idzie też jakość ;). 

Za 100 ml powyższego balsamu wg. ulotki zapłacimy 34,90 zł

Ostatnim produktem, który znalazłam w BeGlossy jest: naturalny peeling cukrowy do ciała z Nacomi.


Tą firmę mijam od jakiegoś czasu na drogeryjnych półkach, ale jakoś do tej pory nie mogłam się zdecydować na żaden produkt. Być może ten kosmetyk mnie przekona do firmy...już sam zapach (cytrynowy) jest zachęcający. 

Cena za produkt o pojemności 100 ml. to 16,50. Wiem, że były dużo lepsze pudełeczka, ale to też moim zdaniem nie jest złe. Dajcie znać czy znaleźliście coś, co sami chętnie byście przetestowali. 

Komentarze

  1. pudełko i stan jego całkiem fajny:) ale ja nie skuszę się na nie bo za dużo mazideł w domu mam;p obserwuję i zapraszam do siebie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :), ja ostatnio też wymieniam kupuję sobie tylko to co mi się kończy, bo trochę tego mi się uzbierało ;)

      Usuń
    2. weź ja mam mazidłami całe biurko zapchane, kącik przy oknie i przy drzwiach xd

      Usuń
    3. A moja łazienka cała jest zawalona moimi kosmetykami - łącznie z taką szafką plus jeszcze stolik przy łóżku w pokoju gościnnym :D

      Usuń
  2. Fajna zawartość. Nie lubię kupować kota w worku ale czasem warto zaryzykować na takie perełki :) Widzę, że dopiero zaczynasz blogować, obserwuję i czekam na więcej postów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też długo wahałam się czy zasubskrybować BeGlossy, ale póki co nie żałuję. Te pudełeczka przychodzą do mnie już od kilku miesięcy i nie żałuję ;].

      Usuń
  3. Gdyby mnie kosmetyki nie uczulały tak często, też zdecydowałabym się na to pudełeczko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierzę - ja na szczęście nie mam zbyt wielkiego problemu z uczuleniami. Chociaż borykam się teraz z jednym paskudnym, ale mam nadzieję, że przy pomocy wapna jakoś się ogarnę ;)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Moje zamówienie ze Scrummy.

Mimo tego, że zmieniam styl życia, w tym styl odżywiania się lubię czasem zaopatrzyć się w słodycze, które szczególnie lubię, albo takie, których chciałabym spróbować. Poza sklepami w moim mieście czasem lubię się zaopatrywać w różne dobroci w takich sklepach jak Coś słodkiego, Chocolissimo czy Scrummy. Mój ostatni wybór padł na ten ostatni sklep i dziś chciałabym Wam pokazać na co tym razem się zdecydowałam. 


Jak widzicie trochę tego jest i głównie zdecydowałam się na rzeczy z Reese's, które uwielbiam. 

Jeżeli chodzi o powyższe przekąski to są to: 

Cookie Dough Red Velvet Bites(88g) - są to przekąski z nadzieniem ciasteczkowym o smaku babeczek Red Velvet. Cookie Dough Cinnamon Bun Bites(88g) - również są to przekąski z nadzieniem ciasteczkowym. Tym razem o smaku cynamonowym. 
Ciekawa jestem czy będą dobre. Każde z opakowań tych ciasteczek kosztowało 9,99 zł.

Reese's - to jedna z moich ulubionych zagranicznych firm. Tym razem zdecydowałam się na zakup: 

Reese's White Miniatures(…

Balsam tlenowy do twarzy z serii Air Stream od Febrilac

Balsam tlenowy do twarzy z serii Air Stream od Febrilac jest kosmetykiem, który można stosować pod krem na dzień lub maseczkę wzmacniając przy tym ich działanie. Ten produkt zaleca się do pielęgnacji po ukąszeniach, ekspozycji na słońce, depilacji, zabiegach, peelingu chemicznym czy mezoterapii. 
Po nałożeniu na twarz ten krem przyjemnie chłodzi skórę, nawilża i odżywia skórę. Szczerze mówiąc bałam się go stosować pod krem. Jednak był dla mnie wielokrotnie wsparciem w dniach, w których chodziliśmy z dziećmi na wycieczki, albo byliśmy długo na placu zabaw. Fajnie po takich dniach łagodził skórę twarzy. 
Teraz używam go trochę bardziej oszczędnie, bo chcę go zabrać na urlop, a tam może mi być trochę bardziej potrzebny niż w domu. Pewnie będę do niego wracać co jakiś czas, chociaż znając siebie pewnie będę sięgała po inne tego typu kosmetyki celem wypróbowania. 
Za produkt o poj. 50 ml trzeba zapłacić ok. 40 zł.

Wygładzające serum pod oczy z Aube

Jakiś czas temu BeGlossy idealnie wstrzelił się w moje potrzeby, ponieważ skończył mi się krem pod oczy i w jednym z pudełeczek znalazłam wygładzające serum pod oczy z Aube
Otóż na stronie BeGlossy znajdziemy informację, że: 
Wygładzające serum pod oczy pomaga w kondycjowaniu cienkiej i wiotkiej skóry pod oczami. Bogata formuła kosmetyku zawiera silnie skoncentrowany epidermalny czynnik wzrostu (EGF), który stymulując podział komórkowy wpływa na wzmocnienia struktury naskórka. Olej tsubaki odżywia i nawilża, chroniąc skórę przed szkodliwym wpływem środowiska. Dzięki obecności skwalanu, lekkiego oleju pochodzenia roślinnego, wnikanie składników aktywnych w głąb skóry jest przyspieszone.
Bardzo się ucieszyłam, że mogłam przetestować coś nowego. Powyższe serum jest łatwe i wygodne w aplikacji - nie trzeba się babrać w produkcie, ze względu na to, że się go wyciska. Po jego zastosowaniu skóra jest faktycznie gładsza. Zatem kosmetyk robi swoje.  
Produkt kosztuje 49,90 zł za 15 ml. I tak szc…