Przejdź do głównej zawartości

Kraków|Rynek Główny i okolice :)

Nasz wyjazdowy urlop był dość spontaniczny, a to oznacza, że nie planowaliśmy zbytnio zwiedzania. 

Z racji tego, że mieliśmy hotel niedaleko Rynku Głównego to było jedno z pierwszych miejsc, które odwiedziliśmy zaraz po zameldowaniu się w hotelu i zjedzeniu obiadu. 

Mimo to, że to miejsce jest oklepane moim zdaniem to obowiązkowe miejsce do odwiedzenia jeżeli chodzi o pobyt w powyższym miejscem. W końcu Rynek Główny w Krakowie był największym rynkiem w średniowiecznej Europie. To miejsce początkowo było własnością władcy jednak w 1358 r. Kazimierz Wielki zrzekł się prawa do większości obiektów na rzecz miasta. 

Jeżeli już jesteście na Rynku Głównym koniecznie wpadnijcie do kościoła Mariackiego. Jeżeli wejdziecie od frontu to znajdziecie tabliczki dotyczące tego, że nie możecie zwiedzać tego kościoła, jak również nie możecie robić zdjęć. Jeżeli spróbujecie podejdzie do Was pan, który Was upomni - niekoniecznie w miły sposób. Będąc na Rynku nie mogłam sobie odmówić zrobieniu kilku zdjęć: 














Jeżeli jesteście już na Rynku Głównym to macie już kilka kroków do Barbakanu. Jest to podobno jeden z najwspanialszych obiektów średniowiecznej architektury militarnej w Europie. Był on niemalże nie do zdobycia.

Niestety nie mogliśmy wejść go zwiedzić, ponieważ był zamknięty :(. Jednak za to na pewno mamy pretekst do powrotu do Krakowa. 






Będąc w tych okolicach wybraliśmy się też na Wawel, bo z Rynku można dojść tam piechotą mimo to, że jest całkiem spory kawałek do przejścia. Ale o tym w jednej z następnych notek ;). 

Jeżeli będę w Krakowie, w sezonie na pewno chciałabym się wybrać do Barbakanu - najlepiej jakby opowiedział mi o nim jakiś przewodnik. Poza tym na pewno przy okazji odwiedzę dwa muzea, które znajdują się w Sukiennicach w Krakowie. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Moje zamówienie ze Scrummy.

Mimo tego, że zmieniam styl życia, w tym styl odżywiania się lubię czasem zaopatrzyć się w słodycze, które szczególnie lubię, albo takie, których chciałabym spróbować. Poza sklepami w moim mieście czasem lubię się zaopatrywać w różne dobroci w takich sklepach jak Coś słodkiego, Chocolissimo czy Scrummy. Mój ostatni wybór padł na ten ostatni sklep i dziś chciałabym Wam pokazać na co tym razem się zdecydowałam. 


Jak widzicie trochę tego jest i głównie zdecydowałam się na rzeczy z Reese's, które uwielbiam. 

Jeżeli chodzi o powyższe przekąski to są to: 

Cookie Dough Red Velvet Bites(88g) - są to przekąski z nadzieniem ciasteczkowym o smaku babeczek Red Velvet. Cookie Dough Cinnamon Bun Bites(88g) - również są to przekąski z nadzieniem ciasteczkowym. Tym razem o smaku cynamonowym. 
Ciekawa jestem czy będą dobre. Każde z opakowań tych ciasteczek kosztowało 9,99 zł.

Reese's - to jedna z moich ulubionych zagranicznych firm. Tym razem zdecydowałam się na zakup: 

Reese's White Miniatures(…

Balsam tlenowy do twarzy z serii Air Stream od Febrilac

Balsam tlenowy do twarzy z serii Air Stream od Febrilac jest kosmetykiem, który można stosować pod krem na dzień lub maseczkę wzmacniając przy tym ich działanie. Ten produkt zaleca się do pielęgnacji po ukąszeniach, ekspozycji na słońce, depilacji, zabiegach, peelingu chemicznym czy mezoterapii. 
Po nałożeniu na twarz ten krem przyjemnie chłodzi skórę, nawilża i odżywia skórę. Szczerze mówiąc bałam się go stosować pod krem. Jednak był dla mnie wielokrotnie wsparciem w dniach, w których chodziliśmy z dziećmi na wycieczki, albo byliśmy długo na placu zabaw. Fajnie po takich dniach łagodził skórę twarzy. 
Teraz używam go trochę bardziej oszczędnie, bo chcę go zabrać na urlop, a tam może mi być trochę bardziej potrzebny niż w domu. Pewnie będę do niego wracać co jakiś czas, chociaż znając siebie pewnie będę sięgała po inne tego typu kosmetyki celem wypróbowania. 
Za produkt o poj. 50 ml trzeba zapłacić ok. 40 zł.

Wygładzające serum pod oczy z Aube

Jakiś czas temu BeGlossy idealnie wstrzelił się w moje potrzeby, ponieważ skończył mi się krem pod oczy i w jednym z pudełeczek znalazłam wygładzające serum pod oczy z Aube
Otóż na stronie BeGlossy znajdziemy informację, że: 
Wygładzające serum pod oczy pomaga w kondycjowaniu cienkiej i wiotkiej skóry pod oczami. Bogata formuła kosmetyku zawiera silnie skoncentrowany epidermalny czynnik wzrostu (EGF), który stymulując podział komórkowy wpływa na wzmocnienia struktury naskórka. Olej tsubaki odżywia i nawilża, chroniąc skórę przed szkodliwym wpływem środowiska. Dzięki obecności skwalanu, lekkiego oleju pochodzenia roślinnego, wnikanie składników aktywnych w głąb skóry jest przyspieszone.
Bardzo się ucieszyłam, że mogłam przetestować coś nowego. Powyższe serum jest łatwe i wygodne w aplikacji - nie trzeba się babrać w produkcie, ze względu na to, że się go wyciska. Po jego zastosowaniu skóra jest faktycznie gładsza. Zatem kosmetyk robi swoje.  
Produkt kosztuje 49,90 zł za 15 ml. I tak szc…