Przejdź do głównej zawartości

J. Kopińska, "Polska odwraca oczy"

"Polska odwraca oczy" to zbiór reportaży Justyny Kopińskiej. Znając już tą dziennikarkę, jako autorkę  książki"Czy Bóg wybaczy siostrze Bernadetcie?"spodziewałam się ogromnego ładunku emocjonalnego i kilku historii, które mną wstrząsną, przez co na długo pozostaną w pamięci. I nie myliłam się! 

W swoich reportażach Pani Justyna opisuje wstrząsające historie obnażające wady funkcjonujących w Polsce instytucji, które mają służyć człowiekowi i społeczeństwu. Czytając poszczególne teksty odniosłam wrażenie, że każdy z nich jest jedynie wierzchołkiem góry lodowej oraz zajawką szerszego problemu, który ma negatywny wpływ na poszczególne instytucje, a przede wszystkim Polaków. Nie sądziłam, że wielu ludzi może funkcjonować w takiej hipokryzji, zacofaniu czy nieświadomości pewnych spraw lub zależności.

"Polska odwraca oczy" to książka, która w brutalny sposób uświadomiła mi jak bardzo źle dzieje się w naszym kraju. Nie jeden artykuł złamał mi serce - mam tu na myśli szczególnie te teksty, które traktowały o ludziach czy funkcjonowaniu ośrodków podobnych do tych, w których pracowałam. Przeraża mnie nie tylko niekompetencja osób w nich pracujących, ale także społeczne przyzwolenie i nieświadomość tego co potrafi się dziać za drzwiami np. domów dziecka czy innych instytucji wychowawczych. 

Myślę, że powyższa pozycja jest obowiązkową lekturą dla każdego z nas, chociażby ze względu na to, że otwiera oczy na istnienie pewnych problemów. Uważam, że zbyt rzadko reagujemy lub po prostu bagatelizujemy pewne sygnały z otoczenia myśląc, że nasza reakcja i tak nic nie zmieni. Jenak okazuje się, że powinniśmy być bardziej wyczuleni na krzywdę tych, którzy sami nie mogą sobie pomóc.

I jeżeli jesteście przed sięgnięciem po jakąkolwiek książkę Pani Kopińskiej zacznijcie właśnie od tej...każda kolejna będzie głębszym zagłębieniem się w jej reportaże. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Moje zamówienie ze Scrummy.

Mimo tego, że zmieniam styl życia, w tym styl odżywiania się lubię czasem zaopatrzyć się w słodycze, które szczególnie lubię, albo takie, których chciałabym spróbować. Poza sklepami w moim mieście czasem lubię się zaopatrywać w różne dobroci w takich sklepach jak Coś słodkiego, Chocolissimo czy Scrummy. Mój ostatni wybór padł na ten ostatni sklep i dziś chciałabym Wam pokazać na co tym razem się zdecydowałam. 


Jak widzicie trochę tego jest i głównie zdecydowałam się na rzeczy z Reese's, które uwielbiam. 

Jeżeli chodzi o powyższe przekąski to są to: 

Cookie Dough Red Velvet Bites(88g) - są to przekąski z nadzieniem ciasteczkowym o smaku babeczek Red Velvet. Cookie Dough Cinnamon Bun Bites(88g) - również są to przekąski z nadzieniem ciasteczkowym. Tym razem o smaku cynamonowym. 
Ciekawa jestem czy będą dobre. Każde z opakowań tych ciasteczek kosztowało 9,99 zł.

Reese's - to jedna z moich ulubionych zagranicznych firm. Tym razem zdecydowałam się na zakup: 

Reese's White Miniatures(…

Balsam tlenowy do twarzy z serii Air Stream od Febrilac

Balsam tlenowy do twarzy z serii Air Stream od Febrilac jest kosmetykiem, który można stosować pod krem na dzień lub maseczkę wzmacniając przy tym ich działanie. Ten produkt zaleca się do pielęgnacji po ukąszeniach, ekspozycji na słońce, depilacji, zabiegach, peelingu chemicznym czy mezoterapii. 
Po nałożeniu na twarz ten krem przyjemnie chłodzi skórę, nawilża i odżywia skórę. Szczerze mówiąc bałam się go stosować pod krem. Jednak był dla mnie wielokrotnie wsparciem w dniach, w których chodziliśmy z dziećmi na wycieczki, albo byliśmy długo na placu zabaw. Fajnie po takich dniach łagodził skórę twarzy. 
Teraz używam go trochę bardziej oszczędnie, bo chcę go zabrać na urlop, a tam może mi być trochę bardziej potrzebny niż w domu. Pewnie będę do niego wracać co jakiś czas, chociaż znając siebie pewnie będę sięgała po inne tego typu kosmetyki celem wypróbowania. 
Za produkt o poj. 50 ml trzeba zapłacić ok. 40 zł.

Wygładzające serum pod oczy z Aube

Jakiś czas temu BeGlossy idealnie wstrzelił się w moje potrzeby, ponieważ skończył mi się krem pod oczy i w jednym z pudełeczek znalazłam wygładzające serum pod oczy z Aube
Otóż na stronie BeGlossy znajdziemy informację, że: 
Wygładzające serum pod oczy pomaga w kondycjowaniu cienkiej i wiotkiej skóry pod oczami. Bogata formuła kosmetyku zawiera silnie skoncentrowany epidermalny czynnik wzrostu (EGF), który stymulując podział komórkowy wpływa na wzmocnienia struktury naskórka. Olej tsubaki odżywia i nawilża, chroniąc skórę przed szkodliwym wpływem środowiska. Dzięki obecności skwalanu, lekkiego oleju pochodzenia roślinnego, wnikanie składników aktywnych w głąb skóry jest przyspieszone.
Bardzo się ucieszyłam, że mogłam przetestować coś nowego. Powyższe serum jest łatwe i wygodne w aplikacji - nie trzeba się babrać w produkcie, ze względu na to, że się go wyciska. Po jego zastosowaniu skóra jest faktycznie gładsza. Zatem kosmetyk robi swoje.  
Produkt kosztuje 49,90 zł za 15 ml. I tak szc…