Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2017

Zimowa pielęgnacja z Farmoną.

Zima to dla mojej skóry bardzo ciężki okres. Najbardziej widoczne jest to na dłoniach, twarzy i skórze skalpu, na której zaczyna się pojawiać łupież. Jednak nieco ulżyła mi w cierpieniach firma Farmona, której dwa produkty znalazłam w beauty boxach. Są to: 
Ekstremalny krem dla sportowców SPF50


Jest to krem z wysoką ochroną przeciwsłoneczną dla uprawiających sporty zimowe. Z informacji na opakowaniu dowiadujemy się, że krem zawiera wieleskładników aktywnych: AntiFrost System, alantoinę, witaminę E, d-pantenol, lanolinę oraz filtry UV. Powyższe składniki zdaniem producenta mają nam zapewnić zabezpieczenie skóry przed silnym mrozem, zimnym wiatrem, gwałtownymi zmianami temperatury i tworzyć wysoką ochronę przed szkodliwym działaniem promieniowania słonecznego. Krem ma nam delikatnie natłuszczać skórę twarzy oraz ją odżywiać i regenerować. 
Ten krem jest idealny dla osób, które tak jak ja zimą borykają się z problematyczną skórą lub dla tych, które spędzają swoje ferie/urlop w górach lub na…

K. Gier, "Silver. Pierwsza księga snów."

Kerstin Gier, Silver. Pierwsza księga snów. 
"Silver. Pierwsza księga snów." to książka, która prześladowała mnie już od dłuższego czasu i mimo tego, że jest przeznaczona dla młodzieży nie mogłam sobie odmówić jej przeczytania.  Otóż Liv zawsze przywiązywała dużą wagę do snów. A odkąd zamieszkała w Londynie, znalazły się w centrum jej zainteresowań. Tajemniczezielone drzwi z klamką w kształcie jaszczurki, gadające kamienne posągi i niania, która ukryła się z tasakiem w schowku na miotły. To właśnie po kolejnej przeprowadzce Liv jej sny stały się bardzo dziwne. 


Dodatkowo na horyzoncie zjawia się czterech chłopaków, którzy pojawiają się w jej śnie razem z łacińskimi inkantacjami oraz dziwnym rytuałem w środku nocy. Ci chłopcy chodzą z dziewczynką do szkoły, a kiedy spotykają się na jawie wiedzą o niej więcej niż powinni. 
Cała czwórka skrywa przed Liv jakąś tajemnicę, a dziewczyna nie potrafi się powstrzymać przed niczym, by dowiedzieć się, o co w tym wszystkim chodzi. Wcale nie…

Kraków|Rynek Główny i okolice :)

Nasz wyjazdowy urlop był dość spontaniczny, a to oznacza, że nie planowaliśmy zbytnio zwiedzania. 
Z racji tego, że mieliśmy hotel niedaleko Rynku Głównego to było jedno z pierwszych miejsc, które odwiedziliśmy zaraz po zameldowaniu się w hotelu i zjedzeniu obiadu. 
Mimo to, że to miejsce jest oklepane moim zdaniem to obowiązkowe miejsce do odwiedzenia jeżeli chodzi o pobyt w powyższym miejscem. W końcu Rynek Główny w Krakowie był największym rynkiem w średniowiecznej Europie. To miejsce początkowo było własnością władcy jednak w 1358 r. Kazimierz Wielki zrzekł się prawa do większości obiektów na rzecz miasta. 
Jeżeli już jesteście na Rynku Głównym koniecznie wpadnijcie do kościoła Mariackiego. Jeżeli wejdziecie od frontu to znajdziecie tabliczki dotyczące tego, że nie możecie zwiedzać tego kościoła, jak również nie możecie robić zdjęć. Jeżeli spróbujecie podejdzie do Was pan, który Was upomni - niekoniecznie w miły sposób. Będąc na Rynku nie mogłam sobie odmówić zrobieniu kilku zdjęć: 













Pergamin Aparthotel|nasz pokój

Jakiś czas temu postanowiliśmy się ruszyć z naszego miejsca zamieszkania. Nasz wybór padł na Kraków, w którym znaleźliśmy tani nocleg w centrum miasta. Za dwie doby ze śniadaniem zapłaciliśmy niespełna 260 zł. Nie mieliśmy może nie wiadomo jakiego standardu, ale dla nas miejscówka była idealna. Zatrzymaliśmy się w Pergamin Aparthotel, a poniżej znajdziecie kilka zdjęć naszego pokoju. 










W pokoju naturalnie mieliśmy również łazienkę oraz czajnik, szklanki, kawę i herbatę wliczone w cenę. Poza tym za dodatkową opłatą mogliśmy skorzystać z minibarku oraz ekspresu do kawy. 
Byliśmy zadowoleni z jakości obsługi, a jednym małym minusem było to, że ściany są na tyle cienkie, że słychać sąsiadów z góry, którzy nas budzili w nocy ;).

Garnier, Maska kompres super nawilżenie i ukojenie Moisture + Comfort

Po powrocie z pacy często jestem wykończona i nie mam siły na nic. Zdarza się, że niestety zaniedbuję pielęgnację, co skutkuje bardziej zaczerwienioną skórą twarzy i wypryskami. Dlatego też pewnego piątkowego popołudnia, kiedy wróciłam wcześniej postanowiłam poświęcić sobie 15 min. 

Tak się szczęśliwie złożyło, że udało mi się osobiście odebrać BeGlossy od pana kuriera i znalazłam w niejMaskę kompres super nawilżenie i ukojenie Moisture + Comfort.
Jest to maska w płacie z naturalnego włókna, która ma przynieść naszej skórze ukojenie. Skoncentrowana formuła nawilżająca z kwasem hialuronowym oraz ekstrakt z rumianku to podobno tydzień zalecanej kuracji w zaledwie 15 minut. 
Koszt: 8,99 zł. 
Powyższa maska sprawdziła się u mnie bardzo dobrze. Był to dla mnie niezbędny zastrzyk nawilżenia i odświeżenia. W połączeniu z kremem na dzień efekt był więcej niż zadowalający. Dlatego też myślę, że raz na jakiś czas będę do niej wracać.

Sleek MakeUp, PRECIOUS METALS HIGHLIGHTING PALETTE Paleta rozświetlaczy.

Firmę Sleek poznałam dzięki YouTube, kiedy paletki tej marki miały swoje 5 minut. Kiedy szukałam rozświetlaczy do twarzy trafiłam na paletkę zawierającą rozświetlacze w kremie. 


Ja mam w odcieniu PRECIOUS METALS, w której skład wchodzą odcienie:  Platinum, Royal Gold, Renaissance Gold, Antiqe Bronze.  Właściwie odcienia Renaissance Gold używam jako bronzera i to jest odcień, którego używam najczęściej. Jest to paletka z małymi rozświetlającymi drobinkami, co nie każdemu może odpowiadać. Jednak ja dobrze się czuję w makijażu z użyciem tego kosmetyku. Mojej zmęczonej skóry twarzy tego typu rozświetlanie dobrze robi. 
Powyższe rozświetlacze bardzo dobrze trzymają się na mojej skórze i odciągają uwagę od rzeczy, które chcę ukryć. Ta paletka bardzo dobrze sprawdza mi się w makijażach, które mają przetrwać nawet imprezę (testowane na ślubie znajomych). Dodatkowo nie zauważyłam podkreślonych niedoskonałości co jest tylko dodatkowym plusem. Na niekorzyść działa jednak wydajność, z której nie do k…

J. Kopińska, "Polska odwraca oczy"

"Polska odwraca oczy"to zbiór reportażyJustyny Kopińskiej. Znając już tą dziennikarkę, jako autorkę  książki"Czy Bóg wybaczy siostrze Bernadetcie?"spodziewałam się ogromnego ładunku emocjonalnego i kilku historii, które mną wstrząsną, przez co na długo pozostaną w pamięci. I nie myliłam się! 

W swoich reportażach Pani Justyna opisuje wstrząsające historie obnażające wady funkcjonujących w Polsce instytucji, które mają służyć człowiekowi i społeczeństwu. Czytając poszczególne teksty odniosłam wrażenie, że każdy z nich jest jedynie wierzchołkiem góry lodowej oraz zajawką szerszego problemu, który ma negatywny wpływ na poszczególne instytucje, a przede wszystkim Polaków. Nie sądziłam, że wielu ludzi może funkcjonować w takiej hipokryzji, zacofaniu czy nieświadomości pewnych spraw lub zależności.
"Polska odwraca oczy" to książka, która w brutalny sposób uświadomiła mi jak bardzo źle dzieje się w naszym kraju. Nie jeden artykuł złamał mi serce - mam tu na myśli …

BeGlossy, Styczeń 2017

W zeszłym roku jak tylko znalazłam na to fundusze postanowiłam zasubskrybować BeGlossy. Przekonało mnie na tyle, że postanowiłam ponowić subskrypcję na dłużej. Dzisiaj chcę Wam pokazać co znalazłam w pierwszym, w tym roku pudełeczku. 


Pierwszym produktem, który widzimy na dzień dobry jest Maska Mousture + Comfort od Garniera. Jest to maska w płacie z naturalnego włókna, która ma przynieść naszej skórze ukojenie. Skoncentrowana formuła nawilżająca z kwasem hialuronowym oraz ekstrakt z rumianku to podobno tydzień zalecanej kuracji w zaledwie 15 minut. 
Koszt: 8,99 zł. 

Kolejnymi produktami, które znalazłam w pudełeczku są:  Mleczko wzmacniające bez spłukiwania Bazylia + Jedwab z Basil Element, które ma za zadanie wzmocnić, zagęścić  zapobiec wypadaniu włosów. Tworzy ono na włosach ochronny film, dzięki czemu przeciwdziała rozdwajaniu się końcówek oraz chroni je przed uszkodzeniami. Nałożone na skórę głowy hamuje wypadanie włosów. Mleczko zastosowane po umyciu włosów odżywia je oraz nawilża.…